Taniec i opieka

Czasami musimy w pracy tańczyć, ale to do końca nie jest zupełną prawdą. Żeby nasz podopieczny wstał rano z łóżka musimy pomóc, lecz dobrą alternatywą jest „tango”. to takie pseudo i wtedy podnosimy delikwenta i kiwamy się na boki, by siadł na wózek inwalidzki. Ale zdarzają się tacy podopieczni, którzy naprawdę z nami tańczą i bawimy się oboje nawet w kuchni przy gotowaniu obiadu. Radio musi grać na konkretnej stacji i wtedy jest wesoło. Miałam taką możliwość i skorzystałam z tego szybko. Po śniadaniu zawsze potańcówka i muszę powiedzieć, że niby chory, ale prowadził w tańcu super. Cośmy nawywijali przez to pląsanie, to nasze. Szkoda, że go już nie ma. Brakuje mi go.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *